www.miedzyrzecz.biz
Aktualności Kontakt Księga Gości FORUM
   "Jesień 2007"

15 październik 2007

www.miedzyrzecz.biz

  Wypadki komunikacyjne, klęski żywiołowe, choroby cywilizacyjne, wypadki masowe, terroryzm - wszystkie te zjawiska pomimo, że stają się częścią naszej codzienności z drugiej strony wymagają podejmowania działań mających na celu minimalizowanie ich skutków czy też zapobieganie ich występowaniu.

  Wychodząc naprzeciw wszystkim wyżej wymienionym zagadnieniom  po raz pierwszy, na terenie miasta Międzyrzecza zorganizowano w dniach 12 - 14 października 2007 roku www.miedzyrzecz.bizZintegrowane Ćwiczenia Zespołów Ratunkowych.

  Ćwiczenia te stały się poligonem doświadczalnym dla umiejętności praktycznych i teoretycznych zespołów ratowniczych działających na terenie Województwa Lubuskiego, kraju oraz Niemiec.
  Ratownictwo medyczne, wodne, wysokościowe, techniczne, wykłady szkoleniowe, przewodnicy z psami ratowniczymi, możliwość wymiany doświadczeń - to tematy które realizowane były podczas tegorocznej I edycji Zintegrowanych Ćwiczeń Zespołów Ratunkowych.

www.miedzyrzecz.biz www.miedzyrzecz.biz www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz
www.miedzyrzecz.biz

  Organizatorem ćwiczeń był Rejonowy Sztab Ratownictwa SKSR Międzyrzecz. Honorowym patronatem przedsięwzięcie objęli: Burmistrz Międzyrzecza  i Starosta Powiatu Międzyrzeckiego. Organizatorzy opracowali ciekawy i nieszablonowy scenariusz ćwiczeń, podczas których doskonalono umiejętności ratownicze z zakresu ratownictwa medycznego, wysokościowego, wodnego, technicznego oraz działań ratowniczych z użyciem psów.
     13 października był dniem praktycznych ćwiczeń. W mieście niemal przez cały dzień słychać było syreny wozów straży pożarnej i ambulansów medycznych. W polowym szpitalu utworzonym w oparciu Szkołę Podstawową Nr 3 wrzało jak w ulu. Do Sztabu Koordynacyjnego docierały sygnały z miasta i okolic o różnych zdarzeniach. Jedne bardzo poważne, z dużą ilością, ciężko poszkodowanych inne lżejsze - takie jakie mogą wystąpić na terenie miasta niemal każdego dnia.
     Tuż przed południem, na terenie wojskowego poligonu, podczas ćwiczeń eksplodował skład amunicji i materiałów wybuchowych. Zapaleniu uległ przyległy do miejsca zdarzenia las. Teren spowił gęsty dym. Kiedy z pomocą dotarły pierwsze ekipy ratowników, nie można było w zadymionym terenie odszukać rannych. Słychać było tylko  krzyki i wołanie o pomoc. Niektórzy żołnierze w szoku próbowali uciekać z miejsca tragedii. Typowo poligonowy teren nie sprzyjał akcji ratowniczej. Do miejsca zdarzenia nie mogły bezpośrednio dojechać pojazdy. Rannych trzeba było przenosić. Na poligonowym parkingu utworzono punkt pomocy doraźnej, gdzie po udzieleniu podstawowej pomocy, rannych ładowano do ambulansów i przewożono do miejskich szpitali.  Do działania zostały skierowane cywilne służby medyczne oraz wojskowe, z pożarem walczyła straż pożarna a teren zabezpieczała żandarmeria.                
do góry h
Po około godzinie sytuacja została opanowana.
       

  Po południu na terenie miasta miały miejsce inne zdarzenia, które wymagały interwencji służb medycznych, straży pożarnej i policji. Odnotowano na terenie ogródka jordanowskiego przypadek padaczki, a w rejonie mostu na osiedlu Kasztelańskim doszło do pobicia. Były przypadki zwykłego zasłabnięcia i upadek z konia. Zgłoszono wypadki na budowie i w tartaku, gdzie robotnikowi maszyna amputowała rękę.
W Klubie Żeglarskim przy ulicy Piastowskiej, podczas przelewania toksycznej cieczy z beczki do butelek doszło do zatrucia i oparzeń. Natomiast na ulicy Sienkiewicza pechowy lotniarz spadł na okoliczne drzewo. W rejonie cmentarza żołnierzy radzieckich doszło do wypadku drogowego, w którym ucierpiała rodzina i małe dziecko, a w pod międzyrzeckim lesie, podczas wyrębu jeden z drwali został przygnieciony przez drzewo.
      

  Po godzinie 1400 ponownie trzeba było zaangażować znaczne siły, kiedy się okazało, że doszło do pożaru w jednym z oddziałów Szpitala w Obrzycach. Tu podobnie jak na wojskowym poligonie było dużo ofiar. Poparzeni i z obrażeniami wewnętrznymi. Do budynku trzeba było wejść posługując się aparatami tlenowymi. Ustawiona została specjalna dmuchawa, której zadaniem było usuwanie dymu. Służby ratownicze również tu zadziałały sprawnie. Najwięcej problemów sprawiali poszkodowani, którzy byli w szoku i nie można z nimi było nawiązać kontaktu. 
       
  U schyłku dnia, w rejonie Dworca kolejowego doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym udział wzięły trzy pojazdy, w tym autobus pełen pasażerów. Niezbędna była szybka interwencja strażaków, bo jeden z pojazdów uległ zapaleniu. Tu również było dużo poszkodowanych. Akcję ratowniczą utrudniał zapadający szybko zmierzch.

   Tak pokrótce wyglądał dzień praktycznego działania służb ratowniczych. Zapozorowane sytuacje z pewnością obnażyły różne niedomagania i obszary, które wymagają dopracowania.
Ciągłe kształcenie służb ratowniczych w różnym zakresie jest jak widać koniecznością. Postępy w medycynie, technice i technologii wymagają ciągłego procesu podnoszenia kwalifikacji zarówno praktycznych jak i teoretycznych. Równocześnie wspólne - zintegrowane działania i ćwiczenia służb działających w KSRG czy systemie PRM oraz jednostki współdziałające to wymóg czasu, a z drugiej strony nakaz logiki i poczucia odpowiedzialności za wykonywany zawód, życie i zdrowie innego człowieka.  Położenie Międzyrzecza na szlaku komunikacyjnym wschód-zachód oraz północ-południe wymaga również współdziałania z partnerami z Niemiec. Wypadki i katastrofy nie znają granic, barier językowych, dlatego też w trakcie tegorocznych ćwiczeń spotkano się z ratownikami, strażakami pracującymi na terenie Niemiec. Przyszłoroczne otwarcie granicy potwierdza konieczność, zacieśniania współpracy służb ratowniczych polskich i niemieckich.
      Tegoroczne ćwiczenia, zostały zorganizowane z dużym rozmachem. Zaaranżowane sytuacje z pewnością stworzyły ćwiczącym tę odrobinę realizmu, którego nigdy się nie osiągnie podczas zajęć teoretycznych. Jest to z pewnością bardzo cenne działanie. Podczas działania zespołów ratowniczych, dominował profesjonalizm i ogromne zaangażowanie ćwiczących ratowników. Nie ulega wątpliwości, że do takiego zajęcia potrzebne jest wewnętrzne powołanie - bo to jest swoista misja. Niemniej wśród zgromadzonych widzów dało się słyszeć głosy, że te ćwiczenia, to niczym nieuzasadniona rozrzutność i to w czasie, kiedy służba zdrowia ma taką zapaść, a strajki są na porządku dziennym. Jest to niestety głos tych, którzy są nieświadomi ważności tematu.
     Nie wszyscy jeszcze zapewne zrozumieli, że do perfekcji można dojść i się przede wszystkim sprawdzić tylko podczas tak zorganizowanych ćwiczeń. Oby wspomniany "krytyk" nie musiał w przyszłości po jakimś tragicznym zdarzeniu czekać samemu na pomoc służb ratowniczych.

do góry h


do góry